Najnowsze newsy ze świata Mount&Blade: ( Dodaj własny news )

Nabór do redakcji

19.07.2018 | Dodał: Dyktator

Gazetka forumowa "Echo Tawerny" powraca! więcej

Konkurs wystartował!

10.05.2018 | Dodał: Hubtus

Drodzy Tawernowicze! więcej

[Konkurs] Odgadnij treść kolejnego bloga!

08.05.2018 | Dodał: Eltarek

Redakcja Tawerny przygotowała dla Was nowy konkurs, w którym Waszym zadaniem będzie odgadnięcie kategorii oraz treści blogów (...) więcej

Strona główna Mount&Blade | ukryj panel

Pokaż panel z newsami »

Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

Autor Wątek: Sacrifice  (Przeczytany 2343 razy)

Opis tematu:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Uzion

  • Gość
Sacrifice
« dnia: Luty 08, 2008, 11:20:24 »
Pozwole sobie skopiowac tutaj recenzje napisana przeze mnie w ZL (wersja robocza prosto z kompa - bez poprawek)
Zapewne malo komu bedzie sie to chcialo czytac, ale desperatom i tym ktorzy grali w ta gre jak najbardziej polecam.





Tak wlasnie nazywa sie bardzo pomyslowy tytul produkcji Shiny Entertainment, ktorego premiera na starym kontynencie odbyla sie w styczniu 2001 roku. Trudno mi sprecyzowac gatunek do ktorego gra nalezy, poniewaz miesza ze soba cechy RTS, strategii, a nawet i zrecznosciowki. Posiada również tryb Multiplayer.
Akcja toczy sie w swiecie pelnym zawieszonych na niebie wysp, nad ktorymi piecze sprawuje piec bostw:

-Persefona, bogini sprawiedliwosci, ktorej kontrolowane lady charakteryzuja sie piekna, zielenista i wybujala roslinnoscia. Nienawidzi Pyro za jego degradacje srodowiska poprzez fabryki, ktore buduja jego wyznawcy/niewolnicy. (Elysium)

-James, bog ziemi, kamieni, gleb i innych drobiazgow (glownie innych drobiazgow), sprawujacy piecze nad pustynnymi, skalistymi obszarami. Jest kompromisowy i niechetny do walki. (Glebe)

-Stratos, bog powietrza i nieba, dla ktorego najwyzsza wartoscia jest wiedza. Kontroluje zasniezone wyspy o srogim klimacie. (Empyrea)

-Pyro, bog wszelkiego postepu dla ktorego zastoj w dazacym do przodu swiecie jest najwiekszym zagrozeniem. Od dawien dazy do podboju lasow Daven, kontrolowanych
przez Persefone i utworzenia tam fabryk wypelnionych niewolnikami. (Pyroborea)

-Charnel, bog rzezni, wojny, glodu, cierpienia itp. Jego wyspy zapelnione sa zapachem pozogi, zgnilizny, rozkladem i wpolumarlymi Zombie. (Stygia)

Kazde z bostw posiada swoje wlasne rodzaje jednostek i czarow, w które przyposaza
swoich podwladnych magow.

W grze wcielamy sie w postac doświadczonego zyciem maga Eldreda, ktorego kraj - Jhera - zostal zniszczony, czego skutkiem byla jego banicja i podroz do innych swiatow. Trafia on do pewnego wymiaru eterycznego, w ktorym poznaje piec wyzej wymienionych bostw. I tu zaczyna sie nasza przygoda.
Gra jest bardzo ciekawa pod wzgledem fabuly jak i rozgrywki. Jej glownymi aspektami sa nieliniowosc i niemonotonnosc, zlozonosc zadan, wybor pozostawiony w rekach gracza do ktorego bostwa ma nalezec i jak wykonywac dane misje oraz walka z innymi magami. Po każdym wykonanym zadaniu sami wybieramy, dla którego bóstwa zrobimy kolejne(dopóki te nie odwróci się od nas) Im dłużej uda nam się utrzymac rownowage pomiedzy nimi tym łatwiej będzie nam przechodzic gre. Od naszych wyborow zalezy również jak gra się zakończy. Niestety nic nie trwa wiecznie i prędzej czy pozniej zostaniemy z jednym bóstwem przeciwko czterem pozostałym…
Na szczególne uznanie zasluguje walka z magami opozycyjnego bóstwa. Nie wystarczy bowiem stworzenie jak najliczebniejszej armii i ruszenie ze wszystkimi czarami ofensywnymi na wroga. Aby wypędzić oponenta należy sprofanowac jego ołtarz, a to nie jest takie proste jak to się wydaje w samouczku  Zanim będziemy w stanie to zrobic, musimy utworzyc armie. Tworzymy ja poprzez roznorakie zaklęcia przyzywające. Kazda przywolana istota wymaga dusz (im potezniejsza tym ich wiecej), które możemy zdobyc nawracając te po poległych przeciwnikach (do tego wzywamy „Torbiarzy”, którzy biora cialo do naszego oltarza i składają je w ofierze po czym otrzymujemy oczyszczona, blekitna dusze) lub już oczyszczone po naszych żołnierzach. Jednakze do tego wszystkiego potrzebujemy energii magicznej – MANA. Ja z kolei pozyskujemy z ołtarza (bardzo malo wydajne źródło) lub z jej wytryskow rozsianych po calej krainie. Gejzery zabezpieczamy budując na nich „Manalit”, przez co zyskujemy stałe źródło MANA, ekspresowy punkt wyjscia (dzieki zaklęciu teleport), a nawet i przyczółek, jeśli potrafimy budowle
wykorzystac strategicznie. Na ujsciu możemy również zbudowac kapliczke, w której będą nawracane dusze, jeśli ołtarz jest zbyt daleko.
Kontrolowanie jednostek jest proste i intuicyjne. Mamy szeroki wachlarz komend i formacji do dyspozycji, czego prawidłowe wykorzystanie jest polowa sukcesu. Bowiem nie liczy się tak bardzo sila armii, jak jej dowództwo. Wszystkie jednostki (a jest ich ponad 50) możemy prosto podzielic na - papier, kamien, nożyczki. Jednostki walczące w zwarciu najlepiej jest nakierowywac na te walczące na dystans, łuczników na jednostki latajace, a jednotki latajace na jednostki walczące w zwarciu. Jak już wspomniałem wczesniej, wazne jest prawidłowe dowodzenie jednostkami w czasie walki. Sam gorzko się o tym przekonywałem ustawiając jednostki w prostej linii i slac w zamecie na lepiej zorganizowane jednostki wroga. Troche mi wyrznieto piechurow zanim wbiłem sobie do glowy, w jakich formacjach najlepiej spisuja się dane jednostki i w jaki sposób je wykorzystywac. I w koncu
przszedlem ta druga misje…
Czary, jakimi przychodzi nam miotac, sa przerozne (i również jest ich około 50). A niektóre nawet można łączyć z jednostkami np. Zwiększyć efektywność pracy Torbiarzy czarem „przyspieszenie”, czy rzucic blyskawice na lodowych olbrzymow która ich wzmacnia. W kampanii nasz mag przechodzi z poziomu na poziom po każdej wykonanej misji (maly element RPG) i zaleznie jakiemu bostwo się przypodobamy, takie otrzymamy od niego czary i typy jednostek do przywolania.
Zaklecia sa coraz bardziej potężne z levelu na level. Na najwyższych poziomach nasz mag jest w stanie kontrolowac warunki atmosferyczne, a nawet zmieniac rzezbe terenu niszczycielskimi zaklęciami dziesiatkujacymi wrogie pozycje (szkoda tylko ze to samo może stac się z nami  )
Osobiście gralem w spolszczona wersje i mogę spokojnie powiedziec, ze jej polonizacja zostala wykonana na najwyższym poziomie. Znakomity dobor aktorow do danych rol. Monologi Eldreda, teksty starca Mithrasa, czy porady chochlika Zyzyxa sa wypowiadane przez aktorow, których glosy swietnie oddaja wiek i charaktery postaci. Gdybym nie znal producenta to mógłbym nawet pomyśleć ze ta gra zostala zrobiona przez polakow  Odgłosy jednostek również sa niczego sobie.
Sciezka dzwiekowa jest dosc uboga (w koncu mam porównanie z MGS, wiec nie ma co się dziwic), lecz starannie wykonana (nie to co w Enter the Matrix, gdzie po godzinie grania na tym samym levelu muzyke sie wyłączało, bo nie szlo tego sluchac). Kazda kraina ma swoja wlasna melodie odzwierciedlająca jej klimat. Ponadto muzyka zmienia się w trakcie rozgrywki. Kiedy przychodzi nam walczyc, zmienia się w bardziej bojowe i dynamiczne barwy, a kiedy profanujemy ołtarz wrogiego maga zamienia się w jeszcze bardziej
nerwowa i dynamiczna. Moglaby być jednak bardziej urozmaicona.
Również wizualnie, gra zostala bardzo starannie zrobiona. Krainy sa malownicze, zasobne
w różnorodne Rosliny, drzewa, wioski mieszkańców (jeden z łatwiejszych sposobow pozyskiwania dusz) i inne obiekty. Milo oglada się również, krajobraz po bitwie. Litry rozsmarowanej po powierzchni krwi, slady wybuchow i niszczycielskich dzalan czarow, ciala które znikaja dopiero, gdy zajma się nimi Torbiarze. Slady po bitwach również nie rozpływają się w powietrzu, lecz maluja krajobrazy przez cala misje. Grafika na najwyższych ustawieniach jest bardzo szczegolowa i dopracowana. Widok nieba i efekty atmosferyczne po prostu wymiataja. Bardzo spektakularne sa tez efekty specjalne. Oprawa audio – wizualna zostala, wiec zrobiona bardzo dobrze.

Podsumowując, uwazam ten tytul za udana produkcje. Gra bardzo wciąga i daje duza satysfakcje po każdej udanej misji. Jej różnorodność stylow pozwala na zgromadzenie wokół siebie graczy o przeroznych upodobaniach. Nie ma w niej nic, co by mi szczególnie przeszkadzalo. Niestety zaluje, ze nie doczekala się swojego sequela, uwazam, ze jest on wart wykonania. Zadra jest dla mnie również to, ze gra jest za krotka i zostal położony za maly nacisk na fabule i glowna intryge. Polecam również odwiedzic fansite – www.sacrificeplanet.net




Tytul stary, ale moze ktos z Was gral? Jakies przemyslenia, opinie?
« Ostatnia zmiana: Luty 08, 2008, 21:16:09 wysłana przez Uzion »

Offline WarCrow

  • Pijus
  • *
  • Wiadomości: 252
  • Piwa: 6
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sacrifice
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 08, 2008, 14:20:09 »
Grałem grałem i mogę z całą pewnością stwierdzić że gra jest świetna :D Ładnie zrobiona kampania (chodzi mi o wybór) która jest w dodatku dosyć trudna, dużo dobrze dopracowanych jednostek, ciekawe czary i dużo miodności :) Gra mi się naprawdę podobała... chociaż grałem w to już dosyć dawno temu :P

Offline Puzonix

  • Hulaka
  • *
  • Wiadomości: 531
  • Piwa: 2
  • Constable Hater
Odp: Sacrifice
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 08, 2008, 17:33:35 »
Mam przebłyski z przeszłości. Bardzo niewielkie. Pamiętam boga z lizakiem na głowie :P

Offline Gedus

  • Hulaka
  • *
  • Wiadomości: 520
  • Piwa: 2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sacrifice
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 08, 2008, 17:50:58 »
Według mnie ta gra jest wspaniała.. pamiętam że bardzo mnie wciągnełą lecz niestety zgubiłem ją xD

Offline Arcylisz

  • Gawędziarz
  • *
  • Wiadomości: 1172
  • Piwa: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sacrifice
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 25, 2008, 09:36:02 »
A ja ją kiedyś od kumpla pożyczyłem (Puzon, przypomniałeś mi o niej tym bogiem) ale jakoś niezbyt mi przypadła do gustu. Jakoś źle mi się chyba instalowała, bo prawie żadne opcje mi nie chodziły, więc szybko się jej pozbyłem.