Najnowsze newsy ze świata Mount&Blade: ( Dodaj własny news )

[Bannerlord] Pierwszy blog dewelopera w 2018. roku!

11.01.2018 | Dodał: Eltarek

Jakiś czas temu przestaliśmy wrzucać na stronę główną cotygodniowe newsy o nowych blogach. Powód jest prosty, owe blogi od (...) więcej

Konkurs Świąteczny 2017

13.12.2017 | Dodał: Dyktator

X edycja konkursu świątecznego. Trwa 13-19 grudnia 2017. więcej

Finały plebiscytów 2017!

07.12.2017 | Dodał: Dyktator

Do 17 grudnia trwają finały ostatniej fazy tegorocznych plebiscytów. więcej

Strona główna Mount&Blade | ukryj panel

Pokaż panel z newsami »

Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

Autor Wątek: gitara  (Przeczytany 13800 razy)

Opis tematu:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gregoriian

  • Rybałt
  • *
  • Wiadomości: 1649
  • Piwa: 19
  • Płeć: Mężczyzna
  • Znany jako Dalekowidz
Odp: gitara
« Odpowiedź #105 dnia: Sierpień 07, 2010, 23:01:01 »
Czyli na elektrycznej jest trudniej? A ile taka by kosztowała mniej więcej?
(click to show/hide)

Offline tympod123

  • Moczymorda
  • *
  • Wiadomości: 139
  • Piwa: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: gitara
« Odpowiedź #106 dnia: Sierpień 08, 2010, 12:41:58 »
Nie, nie jest trudniej. A kupować, nawet na początku, gitary kosztującej mniej niż 800-1000 zł nie polecam. RockQueen czy inna Adelita naprawdę mogą zniechęcić do grania ;) No i trzeba do tego jeszcze doliczyć jakiś wzmacniacz, też swoje kosztuje... Dlatego wolę gitarę klasyczną - za tą samą kwotę można mieć naprawdę fajny instrument... tylko szpanować trudniej ;)
Cogito ergo zoom - myślę, więc jezdem :)

Offline Hasarel

  • Moczymorda
  • *
  • Wiadomości: 195
  • Piwa: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Jestem tym, kim być muszę."
Odp: gitara
« Odpowiedź #107 dnia: Październik 06, 2017, 12:58:44 »
Tak, wiem, że temat zmarł wiele lat temu, ale przybywam tu po poradę, a wydaje mi się lepszym pomysłem odświeżenie go niż zakładanie nowego.

Od wielu lat chodzi za mną pragnienie grania na gitarze lecz zawsze wymówką było "nie mam pieniędzy na to". Teraz jednak jako osoba zarabiająca ta wymówka znikła i czuję, że nic mnie przed tym nie powstrzyma. Poczytałem już trochę na ten temat, moim marzeniem jest gitara elektryczna i wiem już, że mogę od niej zacząć. Powstaje jednak problem jaki model wybrać. W wielu przypadkach ludzie zgłaszają za i przeciw więc chciałbym się dowiedzieć jaka opinia zostanie wygłoszona przez was. Czy jest sens zaczynać tę przygodę bez wzmacniacza? Czy od razu bez wahania zrobić sobie taki zestaw? Gitary, które brałem pod uwagę jako kompletnie zielony(w życiu trzymałem tylko 1 raz gitarę akustyczną) to:
-Dean Vendetta 1.0
-Cort KX5
-Cort M200
-Washburn N1
Chyba, że macie jakieś inne propozycje w tej sytuacji? Przede wszystkim chodziłoby o power metal choć oczywiście inne gatunki jak najbardziej wchodzą w grę.
« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2017, 13:00:10 wysłana przez Hasarel »

Offline Dominique

  • Moderator Dzikich Pól
  • Hulaka
  • *
  • Wiadomości: 590
  • Piwa: 34
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: gitara
« Odpowiedź #108 dnia: Październik 06, 2017, 14:26:53 »
Nie wiem, co mówią zawodowcy, ale polecałbym najpierw nauczenie się, chociażby podstaw, na akustyku. Dopiero potem bierz się za elektryka. Dodatkowo moim zdaniem nie ma sensu kupować elektryka bez wzmacniacza, bo wtedy gitara zwyczajnie nie brzmi. To znaczy dźwięk jest, ale bardzo cichy i metaliczny. A jeżeli chodzi o markę, to polecam epiphone - dużo nie wydasz, a gitara solidna.
"Przystojny, ale niezły ch*j.
Poza tym pedofil.   
Powinnam uciekać.   
Ale mnie intryguje."

Offline Bazi

  • Moczymorda
  • *
  • Wiadomości: 167
  • Piwa: 35
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bazi tańczy !!! Tańczy Tańczy Tańczy!! Na lodzieee
Odp: gitara
« Odpowiedź #109 dnia: Październik 06, 2017, 15:26:02 »
Raczej nie zgadzam się ze zdaniem Dominika co do konieczności nauki podstaw gry na gitarze akustycznej/klasycznej, myślę że to może być mordęga, jeżeli nie przepadasz za jej brzmieniem - marzysz o elektryku to kupuj elektryka i ćwicz na nim, jak dobrze nasterujesz to może sprawiać freide nawet jeżeli masz dwie lewe ręce. Ja podobnie do Ciebie zacząłem swoją "przygodę" od kupna gitary ( epiphone SG jakiś  z  tych tańszych chyba g310 + wzmacniacz bo bez niego rzeczywiście ani rusz) nie mając absolutnie żadnego doświadczenia w graniu. Łagodził to fakt, że wówczas słuchałem głównie amerykańskiego hcpunka czy innych lo-fi rzeczy. Minusem jest to, że bez porządnego zacięcia można się szybko zniechęcić i zacząć żałować wydanych pieniędzy, zwłaszcza jeżeli masz nadzieje kiedyś grać milion nutek na sekundę jak jakiś Dragonforce. W niektórych blokach ściany są bardzo cienkie i słychać przez nie nie tylko jęki maltretowanych żon, ale również amatorskie brzęczenie, więc jeżeli mieszkasz w typie ww. budynku i preferujesz głośny odbiór polecam kupno jacka 6,3 no i porządnych słuchawek.

Po paru ładnych latach, nadal prawie nie umiem grać ( w sensie jak ktoś poprosi zagraj piosenkę x ) ale lubię czasami usiąść, założyć słuchawki i pograć sobie bardzo głośno jakieś randomowe drone czy inne nieokreślone burczenie.

Ps. do power metalu polecam tą:
(click to show/hide)
« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2017, 15:28:24 wysłana przez bazileus »

Offline Baldwin

  • Awanturnik
  • *
  • Wiadomości: 1870
  • Piwa: 126
  • Świat jest tylko wyobrażeniem mnie ψ
Odp: gitara
« Odpowiedź #110 dnia: Październik 06, 2017, 16:13:45 »
Nie polecam oszczędzać na wzmacniaczu, ponoć jak trafi się pechowo w tej sytuacji to wpadasz w dwu-trzykrotnie większe koszta potem.
Zacząłem nazywać to bagno grą
A później grać w tę grę z zimną krwią
Tu gdzie skrupuły jeszcze smacznie śpią
Pamiętaj wszystkie kwiaty w końcu schną
Wiesz o czym mówię, jak znaliśmy się, a się nie znamy
Tu gdzie Bóg to skrót myślowy, ja nie lubię dróg skrótami