Najnowsze newsy ze świata Mount&Blade: ( Dodaj własny news )

Konkurs wystartował!

10.05.2018 | Dodał: Hubtus

Drodzy Tawernowicze! więcej

[Konkurs] Odgadnij treść kolejnego bloga!

08.05.2018 | Dodał: Eltarek

Redakcja Tawerny przygotowała dla Was nowy konkurs, w którym Waszym zadaniem będzie odgadnięcie kategorii oraz treści blogów (...) więcej

Ruszają zapisy na mistrzostwa Polski NW

22.04.2018 | Dodał: Dyktator

Zapisy potrwają do 29 kwietnia, godziny 15:00 więcej

Strona główna Mount&Blade | ukryj panel

Pokaż panel z newsami »

Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

Autor Wątek: Progi podatkowe  (Przeczytany 565 razy)

Opis tematu:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bojar

  • Gawędziarz
  • *
  • Wiadomości: 1050
  • Piwa: 285
  • Płeć: Mężczyzna
  • #BojarMusiPrzeprosić
Progi podatkowe
« dnia: Listopad 25, 2017, 14:59:37 »
Bardzo mało się dzieje w offtopie, więc czemu by nie rozruszać dyskusji na temat progów podatkowych i tzw. sprawiedliwości społecznej.

Dla tych co nie pracują lub z niewyjaśnionych przyczyn nie wiedzą tłumaczę, że obecnie w Polsce są dwa progi podatkowe. Do kwoty 85k rocznie płacimy z tego podatek w wysokości 18% a każda zarobiona złotówka powyżej 85 528 złoty jest opodatkowana podatkiem w wysokości 32%. Już bez wchodzenia w temat zaliczek pracodawcy czy w niuanse zawarte w ustawie "o podatku dochodowym dla osób fizycznych".

Jaka jest wasza opinia na temat progów podatkowych? Czy są sprawiedliwe? Przecież osoba zarabiająca, więcej i tak sumarycznie zapłaci większy podatek. Już nie mówiąc o tym, że ta kwota 85k to nie jest kwota wyjątkowo wysoka, a raczej do przekroczenia dla bardzo dużej liczby specjalistów ze średnim stażem. Średnie wynagrodzenie inżynierów, kontrolerów finansowych, audytorów czy specjalistów IT jest wyższe. Ludzie z doświadczeniem i wykształceniem zarabiają średnio od 8k brutto do nawet 20k brutto ( w każdym razie w Wawie), a potencjalne zarobki dla specjalistów tej klasy za granicą są kilkakrotnie wyższe.

Chciałbym poznać waszą opinię w związku z  tym, że w mediach ostatnio pojawiał się temat 3 progu podatkowego od 120k i 40,8% podatku od tego momentu. Nie wiadomo chyba jeszcze czy to wejdzie w tym roku, ale wydaje sie to kwestia czasu. Oczywiście w zmianach nie ma mowy o 3 progu, ale obecnie po przekroczeniu 30-przeciętnego wynagrodzenia nie placi sie juz skladek rentalnych i emerytalnych. I to sie zmieni a z tego wyniknie zmiana, że de facto pojawi sie 3 próg podatkowy.

Newsik z money.pl
https://msp.money.pl/wiadomosci/podatki/artykul/trzeci-prog-podatkowy-zwiekszenie-kosztow,100,0,2388836.html
Pozdr
« Ostatnia zmiana: Listopad 25, 2017, 15:47:35 wysłana przez Bojar »

Offline Bruce Campbell

  • Lew
  • Możny
  • *
  • Wiadomości: 7424
  • Piwa: 676
  • Płeć: Mężczyzna
  • 21. Pułk Piechoty THD
    • datadream2004 コギ花
  • Steam ID: Mój status Steam
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 25, 2017, 21:49:42 »
Czyżby ktoś tu się bał, że się na trzeci próg załapie? :D

Offline beanshee

  • Rybałt
  • *
  • Wiadomości: 1518
  • Piwa: 170
  • Płeć: Kobieta
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 26, 2017, 00:04:58 »
Jak na mój tzw. chłopski rozum to jest to po prostu niepotrzebne komplikowanie rzeczy prostych. I przy okazji dowalanie bogatszym za to że mają czelność zarabiać więcej.
Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

Offline SaddamKrK

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 806
  • Piwa: 48
  • Płeć: Mężczyzna
  • Steam ID: Mój status Steam
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 26, 2017, 12:28:54 »
Dokladnie, karanie ludzi bardziej zaradnych i bardziej przedsiebiorczych za to, ze wiecej zarabiaja, nie ma nic wspolnego ze sprawiedliwoscia - ot kolejny skok na kase. Tylko czekac, az kolejni Polacy zaczna sie rejestrowac w innych krajach, gdzie podatki sa nizsze...

Offline Hubtus

  • Newsman Bannerlord
  • Opój
  • *
  • Wiadomości: 396
  • Piwa: 145
  • Płeć: Mężczyzna
  • Steam ID: Mój status Steam
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 26, 2017, 17:14:56 »
Ja jestem przeciwnikiem progów podatkowych. Skoro mamy w ramach "sprawiedliwości społecznej" mieć równy dostęp do oferowanych przez państwo usług, to również powinniśmy być procentowo w ten sam sposób opodatkowani, żeby była prawdziwa solidarność. Nie powinno się karać ludzi za to, że są bardziej przedsiębiorczy, niż inni.

Kiedyś spotkałem się z takim cytatem, który obrazuje jak niestety widzą sprawiedliwość niektórzy:
Cytuj
Jeśli jednostka obrabuje inną jednostkę, to nazywa się to „rabunkiem”. Jeśli czyni to grupa to nazywa się to „sprawiedliwością społeczną~Nicolás Gómez Dávila

A tak z innej strony to dziwię się, że dodatkowo nie odniosłeś się do uchwalonej przez sejm ustawy odnośnie składek emerytalnych dla najbogatszych, a mianowicie zniesienia bariery co do wysokości składek ZUS. Takie działanie jedynie zachęci ludzi to tworzenia własnych firm, a następnie zatrudniania się w korporacjahc/dużych firmach, w których pracowali w ramach "outsourcing-u". Jak jeszcze nam miłościwie panujący wpadną na pomysł, żeby wprowadzić uzależnioną składkę ZUS od dochodów/przychodów w małych jednoosobowych przedsiębiorstwach to dopiero będzie katastrofa.

Swoja drogą to i tak ostatnio spadliśmy w rankingu "wolności gospodarczej", także wiwat rząd...

Offline beanshee

  • Rybałt
  • *
  • Wiadomości: 1518
  • Piwa: 170
  • Płeć: Kobieta
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 26, 2017, 20:37:54 »
Wiwat rząd a będzie jeszcze gorzej... dzisiaj właśnie wyczytałam o planowanych kolejnych podwyżkach już istniejących podatków i planach wprowadzenia nowych...
Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

Offline Bojar

  • Gawędziarz
  • *
  • Wiadomości: 1050
  • Piwa: 285
  • Płeć: Mężczyzna
  • #BojarMusiPrzeprosić
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 26, 2017, 21:02:06 »
Czyżby ktoś tu się bał, że się na trzeci próg załapie? :D
Jeśli już to pod drugi i to tylko wtedy jeśli dostanę sporą premię świąteczną, a na to się raczej nie zanosi.

Trochę do tego tematu zainspirowała mnie książka Thomasa Pikettiego "Le Capital au xxi siècle" w której omawiana jest kwestia nierówności społecznych. Dla mnie jako neoliberała wyznającego szkołę chicagowską te teorie są dość hmmm... zbyt lewicowe, aczkolwiek faceta trudno zagiąć, gdyż nie popełnia błędów merytorycznych. Ostatnio skrytykował Macrona, który zajął się likwidowaniem podatku dla najbogatszych (dla zarabiających powyżej 1,3mln euro rocznie).

Głównie chodzi o zarzut, że w ciągu 25 lat dochody Francuzów wzrosły o 30%, ale dochody najbogatszych 1% zwiększyły się o 300%. W Polsce natomiast najbogatsze 5% kontroluje około 30-40% PKB, a 1% kontroluje około 15%. Z zasady progi podatkowe mają tą różnicę zmniejszać. Oczywiście tutaj się trochę bawię w adwokata diabła, ponieważ się absolutnie z tą ideą nie zgadzam, ale nie sposób odmówić pewnych argumentów osobom je głoszącym. Polecam książkę, trochę "lewacka" pod względem ekonomicznym, ale parę lat temu była bestsellerem.

Zwłaszcza, że nawet czołowi ekonomiści z Chicago powoli zgadzają się z tym, że największym problemem współczesnego świata są nierówności. Oczywiście można zachować status quo, ale to może skutkować czymś w rodzaju sytuacji z roku 1789 lub 1917.

Dokladnie, karanie ludzi bardziej zaradnych i bardziej przedsiebiorczych za to, ze wiecej zarabiaja, nie ma nic wspolnego ze sprawiedliwoscia - ot kolejny skok na kase. Tylko czekac, az kolejni Polacy zaczna sie rejestrowac w innych krajach, gdzie podatki sa nizsze...

(Adwokat diabła) - Większość miliarderów w USA dziedziczy swoje fortuny. Jedynie mniej więcej 1/3 dochodzi do swoich majątków od podstaw, ale nie oznacza to poziomu 0. Bardzo często są to osoby, których rodzice mieli środki na posłanie dzieci na MIT czy Harvard. Tak samo działa to w drugą stronę... "Bieda jest dziedziczna" - osoby urodzone w biedniejszych rodzinach, częściej otrzymują gorsze wykształcenie oraz gorzej zarabiają w przyszłości niż rówieśnicy z rodzin bogatszych. Czy więc mówimy o osobach bardziej pracowitych czy mających więcej szczęścia? Może progi podatkowe są opcją na zmniejszenie tej różnicy? U nas większość wielkich biznesów powstała w ciągu 25 lat od przemiany gospodarczej, więc nie ma takich badan jak w usa, ale nawet u nas mozna zaobserwować przekazywanie majątku (rodzeństwo Kulczyków, czy teraz Comarch).

A tak z innej strony to dziwię się, że dodatkowo nie odniosłeś się do uchwalonej przez sejm ustawy odnośnie składek emerytalnych dla najbogatszych, a mianowicie zniesienia bariery co do wysokości składek ZUS.
To o to chodzi, a ja trochę nie zauważyłem jak to przeszło :( Ta 30 krotność miała zabezpieczyć ZUS przed wypłącaniem zbyt wysokich emerytur. Teraz będzie to wyglądało tak, że bogaci będą płacić de facto znacznie wyższy podatek i to da budżetowi około 5 mld, ale może się okazać, że ZUS za parę lat bedzie wypłacał emerytury po 50k na miesiąc.
Takie działanie jedynie zachęci ludzi to tworzenia własnych firm, a następnie zatrudniania się w korporacjahc/dużych firmach, w których pracowali w ramach "outsourcing-u".

Ale to już tak działa. Np. większość specjalistów IT, którzy nie pracują w branży IT, a pracują w korporacjach np. bankach czy ubezpieczeniach mają swoje firmy i tylko sprzedają usługi. Można sporo rzeczy wliczyć w koszty otrzymania przychodu i overall można sobie podatki obniżyć do minimum. Oczywiście jak się jest bystrym.

Jak na mój tzw. chłopski rozum to jest to po prostu niepotrzebne komplikowanie rzeczy prostych. I przy okazji dowalanie bogatszym za to że mają czelność zarabiać więcej.
Ekonomia z zasady nie jest prosta. Nie ma jednej słusznej odpowiedzi, bo jest to nauka o społeczeństwie. Dlatego tak dużo można spekulować (z odpowiednią dozą prawdopodobieństwa) i na tym zarabiać. Banki de facto handlują ryzykiem, ubezpieczyciele też de facto handlują ryzykiem kalkulując jaka część z swojego portfela odesłać do kolejnego ubezpieczyciela, tak samo różnego rodzaju instytucje finansowe na giełdzie czy rynkach walutowych. Bank dając kredyt ryzykuje, że staniesz się niewypłacalny, ale własnie to ryzyko jest źródłem jego zarobku. A żadna z tych rzeczy nie jest możliwa do usystematyzowania. Ubezpieczyciela może pogrążyć pożar w fabryce fajerwerków, bank - kryzys finansowy...

Tak samo jest tutaj, ponieważ punkt widzenia może zależeć od punktu siedzenia. Osoba wykształcona zarabiająca 30k miesięcznie będzie niezadowolona, ale osoba na śmieciówce z 1,5 k. na rękę będzie jak najbardziej zadowolona, bo najczęściej istnieje poczucie niesprawiedliwości. "Oboje pracujemy a on zarabia 30x więcej, jakim prawem". Oczywiście wiadomo czemu zarabia więcej... Wynika to zazwyczaj z oceny wartości pracy człowieka na rynku pracy. Jak praca jest mało wartościowa, nie wymagająca wysokich kwalifikacji to jest słabiej opłacana. Ale prawda jest taka, że większość osób wykonuje taką pracę, więc większość osób czuje się pokrzywdzona wysokimi zarobkami innych.

Swoja drogą to i tak ostatnio spadliśmy w rankingu "wolności gospodarczej", także wiwat rząd...
Rząd wspiera centralne sterowanie gospodarki, nacjonalizacje itd. Trudno się dziwić... Swoją drogą uważam Morawieckiego za największego szkodnika w tym Rządzie... Nie wiem jak ktokolwiek może uwierzyć w to co on gada. Wzrost z wpływów z VAT jest niemalże równy wzrostowi PKB, sam wzrost PKB jest oparty na konsumpcji, a inwestycje od dawna nie były na tak niskim poziomie. Jedyne co robi to bierze na kredyt 500+ co jest kolejnym idiotycznym zabiegiem, bo kto normalny zadłuża gospodarkę w sytuacji dobrej koniunktury.

« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2017, 21:08:59 wysłana przez Bojar »

Offline SaddamKrK

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 806
  • Piwa: 48
  • Płeć: Mężczyzna
  • Steam ID: Mój status Steam
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 26, 2017, 21:30:44 »
(Adwokat diabła) - Większość miliarderów w USA dziedziczy swoje fortuny. Jedynie mniej więcej 1/3 dochodzi do swoich majątków od podstaw, ale nie oznacza to poziomu 0. Bardzo często są to osoby, których rodzice mieli środki na posłanie dzieci na MIT czy Harvard. Tak samo działa to w drugą stronę... "Bieda jest dziedziczna" - osoby urodzone w biedniejszych rodzinach, częściej otrzymują gorsze wykształcenie oraz gorzej zarabiają w przyszłości niż rówieśnicy z rodzin bogatszych. Czy więc mówimy o osobach bardziej pracowitych czy mających więcej szczęścia? Może progi podatkowe są opcją na zmniejszenie tej różnicy? U nas większość wielkich biznesów powstała w ciągu 25 lat od przemiany gospodarczej, więc nie ma takich badan jak w usa, ale nawet u nas mozna zaobserwować przekazywanie majątku (rodzeństwo Kulczyków, czy teraz Comarch).

Ale przecież podatek dochodowy płaci się od pieniędzy zarabianych na bieżąco, nie z jednorazowego spadku (pomińmy kwestię darowizn itp.), więc co ma do tego ile kto dostał 'na start'? Wiadomo, że spadkobierca bogatych rodziców ma dużo prościej niż osoba zaczynająca całkiem od zera, ale jak chce w sensowny sposób pomnażać ten majątek, to i tak musi być wystarczająco przedsiębiorczy i sprytny, żeby dalej utrzymać swój status ;) Zawsze będą osoby, którym się poszczęściło i jednocześnie takie osoby, które wychowały się w biedzie, ale to dalej nie powód, żeby w ramach 'sprawiedliwości społecznej' dużo więcej zabierać tym bogatszym. Sprawiedliwość jest wtedy, gdy zarówno bogaty i biedny są tak samo traktowani - czyli albo obaj oddają do Państwa tyle samo ilościowo, albo chociaż procentowo te 18% dochodów - w tym wypadku i tak bogatszy zapłaci więcej od biednego ;)

Przykład, który podałeś to tylko czubek góry lodowej, bo multimilionerów w Polsce nie ma aż tak dużo, natomiast dobrze zarabiających specjalistów jest znacznie więcej i oni również ponoszą skutki polityki progów podatkowych, bo drugi próg jest wyjątkowo niski i połowa fachowców w IT korpo zarabia tyle, że się na niego załapuje. Co jak co, ale na szczęście dla biedniejszych osób, studia dzienne w Polsce są za darmo i oferują dla studentów z trudną sytuacją finansową stypendia socjalne i akademiki, więc każdy zdolny człowiek ma szansę zostać tym 'dobrze opłacanym specjalistą'.

Offline Bojar

  • Gawędziarz
  • *
  • Wiadomości: 1050
  • Piwa: 285
  • Płeć: Mężczyzna
  • #BojarMusiPrzeprosić
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 26, 2017, 21:53:39 »
Miałem coś napisać w kontrze... Ale kurde nie tak łatwo wymyślić argumenty przeciwko jak się z czymś zgadzasz... :D

Zamiast mnie powinni postawić tutaj jakiegoś gościa z Razem i by była dyskusja. Ewentualnie napiję się czegoś mocniejszego... Może po alkoholu przyjdą mi socjalistyczne pomysły.

Offline beanshee

  • Rybałt
  • *
  • Wiadomości: 1518
  • Piwa: 170
  • Płeć: Kobieta
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 26, 2017, 22:36:27 »
Wiem że to nie są Twoje poglądy, Bojar, ale odpowiem Tobie jako adwokatowi diabła. Piszesz o zasypywaniu nierówności społecznych. Ale czemu mamy równać je w dół? Powstrzymywanie bogatych od dalszego bogacenia się nie sprawi że biedni będą mniej biedni.
Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

Offline Bojar

  • Gawędziarz
  • *
  • Wiadomości: 1050
  • Piwa: 285
  • Płeć: Mężczyzna
  • #BojarMusiPrzeprosić
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 26, 2017, 23:22:02 »
Te pieniądze, które są "zabierane" bogatym idą potem na dobra tzw. wspólne czyli: edukacja, zdrowie, wojsko czy też świadczenia socjalne dla osób biedniejszych. De facto część z tych środków bogatych zostanie więc redystrybuowanych (piękne słowo oddające coś mało pięknego) do osob biedniejszych.

A tak szczerze już coś co jest zgodne z moimi przekonaniami to fakt, ze nierówności społeczne są problemem. Zakładając, ze nie chcemy dopuścić do ruchów najniższych klas ekonomicznych przeciwko bogatym w interesie bogatych jest znalezienie rozwiazania. Prawda jest taka, ze wedlug wiekszosci badan postepujaca robotyzacja w ciagu kilkudziesieciu lat wyprze z rynku najgorzej wyksztalconych. Przy jednoczesnym zwiekszaniu sie zapaści między najbogatszymi a najbiedniejszymi moze to wywolac ruchy spoleczne zwlaszcza ze roboty beda pracowac na bogatych.  Dlatego właśnie jak bogaci nie chcą rewolucji francuskiej v3 warto myśleć o tych najbiedniejszych. Dlatego tez warto nie wspierac duzego rozwarstwienia w majątku.Oczywiscie wszystkio to hipotezy, ktore nie musza sie sprawdzić. Tylko dla mnie problemem jest redystrybucja, ktora jakos mi sie nie podoba. Traktuję ją jako zniechecajaca do pracy dla osob przyjmujacych swiadczenia (po co pracowac jak można dostawac pieniadze za nic) i nieuczciwa, bo sa to pieniadze pobierane z osob pracujacych. A innej formy zmniejszania nierownosci chyba niewynaleziono.

Offline Bruce Campbell

  • Lew
  • Możny
  • *
  • Wiadomości: 7424
  • Piwa: 676
  • Płeć: Mężczyzna
  • 21. Pułk Piechoty THD
    • datadream2004 コギ花
  • Steam ID: Mój status Steam
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 27, 2017, 00:41:02 »
Żarty żartami, wypadałoby napisać jednak coś na poważnie.
Cytuj
(Adwokat diabła) - Większość miliarderów w USA dziedziczy swoje fortuny. Jedynie mniej więcej 1/3 dochodzi do swoich majątków od podstaw, ale nie oznacza to poziomu 0. Bardzo często są to osoby, których rodzice mieli środki na posłanie dzieci na MIT czy Harvard. Tak samo działa to w drugą stronę... "Bieda jest dziedziczna" - osoby urodzone w biedniejszych rodzinach, częściej otrzymują gorsze wykształcenie oraz gorzej zarabiają w przyszłości niż rówieśnicy z rodzin bogatszych. Czy więc mówimy o osobach bardziej pracowitych czy mających więcej szczęścia? Może progi podatkowe są opcją na zmniejszenie tej różnicy? U nas większość wielkich biznesów powstała w ciągu 25 lat od przemiany gospodarczej, więc nie ma takich badan jak w usa, ale nawet u nas mozna zaobserwować przekazywanie majątku (rodzeństwo Kulczyków, czy teraz Comarch).
Raz - jest takie angielskie przysłowie from clogs to clogs in three generations. Polskiego odpowiednika (chyba) nie mamy, ale ogólne znaczenie tego jest takie, że prywatna fortuna rozejdzie się najpóźniej w trzecim pokoleniu. I zgodnie z badaniami Toma Nicholasa, który analizował wyniki i sytuację przedsiębiorstw w Wielkiej Brytanii od drugiej połowy XIX wieku do współczesności i wyraźnie widać w jego badaniach, że generalnie już drugiemu pokoleniu właścicieli idzie gorzej od pierwszego oraz od innych rywali na rynku, a trzecie pokolenie to już zdecydowany regres. Także, jeśli ktoś odziedziczy fortunę, to nie ma co płakać o jakimś błędnym kole burżujów, każdy wydaje pieniądze, ape żeby multimiliarderem pozostać, to trzeba jeszcze umieć te pieniądze wydawać.

Dwa - żeby odnieść sukces i tym multimiliarderem zostać nie trzeba żadnych studiów, pls. Amancio Ortega, koleś od Zary? Nie jest absolwentem żadnej uczelni wyższej, a jego ojciec był kolejarzem. Albo inaczej - Mark Zuckerberg? Niby pasuje do tego co piszesz, student Harvardu... ale jest mały haczyk - Zuckerberg studiował na Harvardzie psychologię, zresztą nigdy studiów nie ukończył. I przykłady można mnożyć - żeby się dorobić, potrzebny jest po pierwsze pomysł i umiejętności, jęczeć o niesprawiedliwości społecznej może każdy.


Cytuj
Tak samo jest tutaj, ponieważ punkt widzenia może zależeć od punktu siedzenia. Osoba wykształcona zarabiająca 30k miesięcznie będzie niezadowolona, ale osoba na śmieciówce z 1,5 k. na rękę będzie jak najbardziej zadowolona, bo najczęściej istnieje poczucie niesprawiedliwości. "Oboje pracujemy a on zarabia 30x więcej, jakim prawem". Oczywiście wiadomo czemu zarabia więcej... Wynika to zazwyczaj z oceny wartości pracy człowieka na rynku pracy. Jak praca jest mało wartościowa, nie wymagająca wysokich kwalifikacji to jest słabiej opłacana. Ale prawda jest taka, że większość osób wykonuje taką pracę, więc większość osób czuje się pokrzywdzona wysokimi zarobkami innych.
Ludzie zawsze będą narzekać, bo po prostu lubią to robić. No i łatwiej powiedzieć: "to niesprawiedliwe, że ja zarabiam x, a Y zarabia 30x", niż "nie chciało mi się uczyć w szkole, w przeciwieństwie do Y". Nieważne, czy najbiedniejsi będą zarabiali 100, 50, 30, 10 czy 5 razy mniej od bogatych, zawsze będą narzekali na to, że to niesprawiedliwe.

Offline Hubtus

  • Newsman Bannerlord
  • Opój
  • *
  • Wiadomości: 396
  • Piwa: 145
  • Płeć: Mężczyzna
  • Steam ID: Mój status Steam
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 27, 2017, 07:59:30 »
Głównie chodzi o zarzut, że w ciągu 25 lat dochody Francuzów wzrosły o 30%, ale dochody najbogatszych 1% zwiększyły się o 300%. W Polsce natomiast najbogatsze 5% kontroluje około 30-40% PKB, a 1% kontroluje około 15%. Z zasady progi podatkowe mają tą różnicę zmniejszać. Oczywiście tutaj się trochę bawię w adwokata diabła, ponieważ się absolutnie z tą ideą nie zgadzam, ale nie sposób odmówić pewnych argumentów osobom je głoszącym. Polecam książkę, trochę "lewacka" pod względem ekonomicznym, ale parę lat temu była bestsellerem.

Zwłaszcza, że nawet czołowi ekonomiści z Chicago powoli zgadzają się z tym, że największym problemem współczesnego świata są nierówności. Oczywiście można zachować status quo, ale to może skutkować czymś w rodzaju sytuacji z roku 1789 lub 1917.

(Adwokat diabła) - Większość miliarderów w USA dziedziczy swoje fortuny. Jedynie mniej więcej 1/3 dochodzi do swoich majątków od podstaw, ale nie oznacza to poziomu 0. Bardzo często są to osoby, których rodzice mieli środki na posłanie dzieci na MIT czy Harvard. Tak samo działa to w drugą stronę... "Bieda jest dziedziczna" - osoby urodzone w biedniejszych rodzinach, częściej otrzymują gorsze wykształcenie oraz gorzej zarabiają w przyszłości niż rówieśnicy z rodzin bogatszych. Czy więc mówimy o osobach bardziej pracowitych czy mających więcej szczęścia? Może progi podatkowe są opcją na zmniejszenie tej różnicy? U nas większość wielkich biznesów powstała w ciągu 25 lat od przemiany gospodarczej, więc nie ma takich badan jak w usa, ale nawet u nas mozna zaobserwować przekazywanie majątku (rodzeństwo Kulczyków, czy teraz Comarch).
Debata o nierównościach społecznych jest naprawdę ciekawym tematem, jednakże niewątpliwie budzi również sporo kontrowersji.

Rozpoczynając swój wywód chciałbym odnieść do dziedziczenia, majątku rodziny oraz innych nienamacalnych zasobach, które w moim odczuciu mają duże znaczenie w budowaniu naszego bogactwa, ale nie decydują jeszcze o naszym sukcesie. Przede wszystkim należy sobie zadać pytanie, czy to jest złe? Każdy z nas w życiu startuje z pewnym pakietem startowym, który jest nam zapewniany przez rodziców, czy też najbliższą rodzinę. Nie są to jedynie pieniądze, czy też ulokowany kapitał w ziemi, ale również kontakty,czy umiejętności, które nasza rodzina posiada. Każdy z tych zasobów jest czymś, co pozwala nam się rozwijać i tworzy między nami nierówności. Jednakże, czy możemy uznawać to za niesprawiedliwość społeczną? Moim zdaniem nie, ponieważ jest to zazwyczaj dorobek wielu pokoleń*, który to w dużym stopniu jest wypracowany ciężką pracę. Zatem nie jest to po prostu dar, który wziął się znikąd, a nasze dziedzictwo, które przez częściowe poświęcanie się poprzednich pokoleń jest nam przekazywane. Dlatego totalnie do mnie nie trafiają argumenty w stylu, że to niesprawiedliwe, że ktoś ma lepszy/gorszy start, bo tego typu podejście jest dla mnie po prostu zawistne. To tak jakbym po studiach mówił, że Jan Kowalski powinien być bardziej opodatkowany, bo lepiej zarabia, a to że się bardziej przykładał do nauki, a ja byłem leniem, to już nie istotne. Jest tak jak napisał Lew. To, że ktoś ma ten lepszy start nie oznacza jeszcze, że przez resztę życia będzie bogaty, bo pieniędzmi trzeba jeszcze umieć zarządzać.

*W przypadku Polski nie do końca, ponieważ nawiedził nas chociażby komunizm, czy liczne wojny.

Offline firentis

  • Moderator Gier Podobnych
  • Gawędziarz
  • *
  • Wiadomości: 1046
  • Piwa: 128
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Progi podatkowe
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 01, 2017, 14:28:51 »
Zgadzam się z przedmówcami. Oczywiście nasz "start" ma znaczenie, ale nie tak duże, jak by chcieli niektórzy. Każdy może coś osiągnąć przy odpowiedniej ilości ciężkiej pracy. To się zaczyna od szkoły. Można grać cały dzień na kompie albo robić coś pożytecznego, co może zaprocentować w przyszłości. Sporo rzeczy można się uczyć już wcześniej. Wystarczy odrzucić myślenie "w szkole mnie nauczą" i robić coś na własną rękę. Tak samo że studiami,  ktoś dobrze napisał, że są one darmowe. Istnieją też stypendia. Więc mówienie, że to jest niesprawiedliwe, bo on miał lepszy start, to tylko gadanie.

Swoją drogą, uważam, że podatek powinien być jednakowy, bo niektórzy ludzie się starają, uczą się, wbrew swojemu "startowi", by zdobyć lepszą pracę i w nagrodę za starania będą płacić większy podatek. Wysokich kwalifikacji nie osiągnie się bez własnego wkładu, więc cii ludzie są IMO traktowani niesprawiedliwie. Przynajmniej procent powinien być taki sam.